Legendy 2


Home ] Up ] Intencja witryny ] Historia ] Topografia ] Przewodnik ] Wydarzenia ] Usługi-sklepy ] Galerie foto ] Linki ]

 

 

 

 


Łangoń - część pól położona u ujścia "Starego Plinzu". Pora deszczowa powoduje podniesienie wód gruntowych powodując wylewy Plinzu. Osady po wylewach spowodowały, iż w tym miejscu znajdują się pola o bardzo urodzajnej strukturze. Łęg, to grunt w postaci lessów - iły, stąd pochodzi nazwa tego obszaru. Obszar to niewielki stąd powszechnie używana zdrobniała nazwa "Łangoniek".

Wiatrok -dziś ulica o takiej nazwie.Nazwa wzięła się od drewnianego wiatraku, który tu stał pod koniec XIX w.Wiatrak napędzał młyn, który został uszkodzony przez wyładowanie atmosferyczne. Pożar sprawnie ugaszono, ale właściciel wolał wiatrak sprzedać. Pagórkowate ukształtowanie Brzezia powoduje, iż w Brzeziu pojawiają się próby wykorzystania energii wiatru. Właścicielem wspomnianego wiatraku był niejaki Niestrój z Brzezia. 

Felczówka -dziś trudno dociec, skąd wzięła się nazwa. Jest to rejon Brzezia, który znajduje się po lewej stronie drogi od strony Raciborza w kierunku Wodzisławia i Lubomi.. Jest to stosunkowo młoda dzielnica, jeszcze w latach pięćdziesiątych była tu jedynie aleja czereśniowa. Dziś stoją tu ładne domki jednorodzinne. Zabudowane jest już całe zbocze wzniesienia, do ulicy Wiatrakowej. 

Czorno dziura - zagajnik o gęstych zaroślach, gdzie gnieździło się licznie ptactwo. Starsi mieszkańcy wspominają, iż było to miejsce urokliwe, szczególnie dla tych, którzy kochali przyrodę, ptactwo i zwierzynę. Zagajnik znajduje się w okolicy drogi Jabłkowej, za Plinzem i dworskimi stawami.

Dwór - jest najstarszą częścią wsi. Z historii mitoligii Słowian na Ślasku, dowiadujemy się, iż w VIII wieku na Ostrogu nad Odrą znajdował się Gród Słowian. Z drugiej strony, skupiska ludności tubylczej (nie wiadomo czy już nazwanej Brzeziem), znajdował się drugi Gród Śłowiański, w Lubomii. Skupiska ludności, zaczątki przyszłych wsi, znajdowały się w otoczenie wspomnianych Grodów.W IX wieku następuje okres formowania się przyszłych Państwowości. W X wieku następuje okres rozbicia dzielnicowego, który nie ominął Śląska. Zanim powstaje miasto Racibórz (Około 1217r.), wspomniane skupiska ludności stanowiły obecne dzielnice miasta, które mają starszy rodowód. Proszowiec, Bronki, Bosacz i inne były kiedyś odrębnymi wsiami, a dziś już zapomnianymi. Wsie będące w pobliżu siedzib książęcych były wsiami rycerskimi, w których właścicielami z czasem, stawali się zasłużeni rycerze.Cała wieś była zobowiązana do zaopatrzenia rycerza i całej jego drużyny. Książęta są w posiadaniu własnych oddziałów zbrojnych aby utrzymać swoje terytorium. Dwór wprawdzie pochodzi z czasów późniejszych, jednak w starych księgach własnościowych obszary będące w posiadaniu Dworu są określane jako własność rycerska (Księgi Wieczyste z 1945 r.). 

Wieś - pochodzi z czasów wcześniejszych, kiedy to tubylcy pochodzenia Słowiańskiego gromadzili się na terenie obecnego Brzezia. Różne są przyczyny powstawania zbiorowości wiejskiej. W przypadku Brzezia jest to na pewno różnorakie uwarunkowanie. W sąsiedztwie znajdują dwa Grody Śłowiańskie, w Lubomii i na Ostrogu. Usytuowanie wsi nad doliną Odry, która w tym rejonie stanowi rozległe rozlewiska wody w postaci bagnistych, gęsto zalesionych i trudno dostępnych zarośli. Doskonałe miejsce do polowań na zwierzynę i ptactwo. Zabudowania znajdują się w dolinach wzniesień, stąd trudne do zauważenia dla potencjalnych rabusiów. Na terenie wsi można wyszczególnić siedem większych i mniejszych wzniesień. W dolinach istnieją naturalne cieki wodne (potoki) co umożliwia hodowlę ryb i ułatwia życie ludności. Z czasem pojawiają się koła wodne do napędu różnych maszyn. Tereny na zboczach wzniesień są suche, umożliwiają uprawianie rolnictwa.Ukształtowanie terenu powoduje, iż wieś ma strukturę gniazdową z licznymi przysiółkami. Zintegrowanie wsi następuje również z chwilą pojawienia się nowin chrześcijańskich. W centrum wsi powstajie kościół. 

Glinioki   - jest to miejsce w przysiółku Pogwizdów. Pogwizdów jest sypialnią służby dla Zamku nad Odrą. Tutaj również wyrabia się potrzebne dla zamku przedmioty powszechnego użytku. Uprawia się wikliniarstwo, dziewiarstwo, rymarstwo, kołodziejstwo, kowalstwo i inne rzemiosło. Wspomniane glinioki są dowodem na to, iż wyrabiano tu również garncarstwo i ceramikę użytkową, dachówki i kafle piecowe.

Kamień - pozornie niewiele znaczące określenie, a przecież chodzi o dużych rozmiarów kamienny obelisk, który tu postawiono, dla upamiętnienia 50-tej rocznicy śmierci wielkiego poety Józefa von Eichendorff. Pomnik usytuowny jest w miejscu, skąd poeta czerpał natchnienie do swej twórczości. Poeta ze swoją wybranką, która mieszkała na zamku w Pogrzebieniu, odbywał długie spacery w kierunku pobliskiego lasu w Brzeziu.. Tutaj powstaje wiersz o ciemnym lesie, który starsi parafianie znali na pamięć. We wsi, mniej się mówiło o wielkim poecie, zaś często mówiono o "nieszczęśniku". Jak widać ludziom bliższe były cierpienia zakochanego w swojej wybrance poety, aniżeli jego twórczość. Rodzicom poety mażyła się lepsza partia małżeńska stad niepewność i cierpienia poety. Miłość poety zwyciężyła i wszystko dobrze się skończyło.Przy kamieniu, z tego powodu częściej spotykano miejscowe pary zakochanych, którzy mieli podobne kłopoty.

Feldszojna - nazwa z czasów istnienia polowej stodoły. Dwór był własnością miasta Raciborza i stanowił jego własność również gdy Brzezie znalazło się w granicach Polski. Stodoła znajdowała się z dala od zabudowań ze względów bezpieczeństwa pożarowego. Do omłotów wykorzystano duże maszyny parowe, które również, w obawie przed zaprószeniem ognia, posiadały długie pasy transmisyjne co w konsekwencji wymagało dużej przestrzeni. 

Urbanek - nowy przysiółek powstały po wojnie. Nazwa pochodzi od kapliczki św. Urbana, którą tu postawiono w końcu XIX wieku. Tu odbywały i nadal odbywają się procesje w święto rolników św. Urbana. Obecnie jest to zwarte w zabudowie osiedle domków jednorodzinnych. Za Urbankiem zaczynają się Ogródki działkowe,które miasto utworzyło w latach 80.-tych.

Widok - dziś już tylko nazwa. Kiedyś znaczyło dużą atrakcję, gdzie kierowało się dożo ludzi z miasta, aby spędzić miło świąteczne popołudnie. Widok związany jest z funkcją jaką spełniała wybudowana tu restauracja. Jak na owe czasy, była to ciekawa konstrukcja, która na piętrze, na poddaszu, miała tarasy widokowe. Najwyższe w tym miejscu wzniesienie zapewniało wspaniałe widoki, stąd duża atrakcja. W późniejszych czasach wybudowano dodatkową wieżę widokową, co jeszcze bardziej podkreślało widokową atrakcję.  

Lutoń   - rejon leżący poza miastem u podnóża wzniesienia Pogrzebieńskiego. Dziwne to miejsce. Znajdują się tu niewiadomego pochodzenia wały usypane celowo przez człowieka. Niektórzy historycy używają określenia "Szwedzkie szańce", inni są pewni, iż są to resztki warownych osad rycerskich, strzegących wędrujących między starymi grodami; Lubomi i Raciborza. W czasach świetności Widoku, w tym miejscu dość często pojawiały się wypadki samobójstw mieszczan z miasta. Żałowano nieszczęśników "lutowano tych ludzi", tak powstał Lutoń.

Mylnik - przestrzeń między dwoma mostkami, na drodze z Brzezia do Nieboczów. Dziś droga jest przerwana rozlewiskiem wyrobisk żwirowni. Określenie Mylnik dziś już stracił na aktualności. Okoliczne mokradła, pozostałości po wylewach Odry, która powalała drzewa i bujną roślinność powodując procesy gnilne. Zbutwiałe resztki ulegały fermentacji, zaś wydzielające się węglowodory ulegały samozapłonowi i świeciły w nocy, powodowały zaburzenia orientacji. Zdarzało się, iż drogę tę przechodzono przez całą noc, do świtu. W warunkach dziennych przejście z Brzezia do Nieboczów trwało 15. min.  

Myrgiel - trudno szukać etymologii nazwy, znając to dziwne miejsce z opowiadań, które pochodziły rzekomo z wiarygodnych źródeł. W tym miejscu zawsze były mokradła i przy suszeniu siana murawa w tym miejscu sprawiała, iż pływa po wodzie. Któregoś dnia, w czasie letniego upału w sąsiedztwie Myrgla przejeżdżał drabiniasty wóz z zaprzęgiem pary koni. Konie zerwały się do galopu z powodu chmary kąsających owadów. Woźnica widząc, iż nie opanuje powozu, zeskoczył z wozu, bo widział jak konie kierują się w stronę Myrgla. W oczach woźnicy, cały drabiniasty wóz, z parą dorodnych koni, zniknęły z powierzchni bez śladu. 

Granice - przestrzeń między Lubomią a Brzeziem. W granicach znajdowały się pola, których właściciele należeli do Nieboczów, Lubomi, Brzezia i Pogrzebienia.

Magistracki las - jest sadzony pod koniec XIX wieku, już po założeniu przez Pyrkosza fabryki CERES, później Kościarnia. Po przejęciu przez miasto wsi Brzezie od szlacheckich właścicieli, którzy  utracili własność z powodu zadłużenia, następuje zalesianie terenów niezdatnych do uprawy rolnej. Teren lasu znajduje się na zboczu o dość znacznym spadku i kamienistym gruncie.

Kościarski staw - pierwotnie był niewielkim stawem dla spiętrzenia wody dla młyna wodnego, który to młyn kupił Pyrkosz, późniejszy założyciel fabryki CERES. Po wybudowaniu zabudowań fabryki a w szczególności kotłowni powstał nowy staw, który zasilał w wodę kotłownię. Stary młyn rozebrano a staw powiększono dla hodowli ryb. Właściciel rozumiał potrzeby miejscowej ludności w zakresie rekreacji stąd nie zabraniano kąpieli zaś z w okresie międzywojennym, gdy Polska uzyskała dostęp do morza w Brzeziu na tym stawie odbywały się miejscowe atrakcje z obchodzonym Świętem Morza. Od 1922 roku Brzezie jest  wsią w granicach państwa Polskiego.

Kotucz - jest przysiółkiem, który ma stary rodowód. Jak już wspomniano, wieś Brzezie zajmuje duży obszar a skupiska ludności tworzyły przysiółki oddzielone polami uprawnymi. Kotucz umiejscowiony jest wzdłuż potoku między Wsią a przysiółkiem Pogwizdów. Jaki ma związek nazwy przysiółka Kotucz z powszechnie stosowanym jednokołowym środkiem transportu dziś trudno dociec. Jeden z autorów opisu Brzezia dopatrzył się kotucza w zarysie drogi w tym rejonie.

Radostek - jest lasem powstałym przez zalesienie prywatnego pola należącego do pogrzebieńskiego właściciela. Teren lasku był trudny do rolniczej uprawy stąd został zalesiony świerkami. Radostek był dla właściciela jedynie terenem rekreacyjnym stąd brak materialnego pożytku był rekompensowany  przyjemnością w jego przebywaniu. Obecnie Radostek jest własnością brzeskich gospodarzy.

Szajty - dziś teren o zwartej zabudowie między Pogwizdowem a Pogrzebieniem. Osobliwością tego skupiska jest to, iż droga w tym rejonie ma dwie nazwy a zabudowa po lewej stronie drogi, do obecnie ul. Wiśniowej należy do Brzezia (ul. Pogrzebieńska ) zaś cała zabudowa po prawej stronie drogi do Pogrzebienia należy do Pogrzebienia (ul Brzeska). Szajty, to pozostałość po naturalnym efekcie z czasu zimowego - na otwartym pustkowiu wiejący wiatr powodował szajty - zamiecie śniegu, trudne do przebycia. 

 

Zapraszamy  do współpracy- autorstwo materiałów dostarczonych zapewnione.  Kontakt brzezie@raciborz.com.pl. Teksty i zdjęcia zastrzeżone /Ustawa o ochronie praw autorskich/. Modyfikowano. 22/05/06 r.   Autor witryny - Florian Burek. Witryna istnieje od 1994r.