Autor ks. Józef Cop, kapelan SMN w klasztorze w Brzezin



OSTATNIE LATA PRACOWITEGO ŻYCIA


    Powojenna rzeczywistość kazała bp. Gawlinie pogodzić się z myślą, że powrót do kraju na stałe nie przybierze realnych kształtów. Wielka tęsknota za stronami rodzinnymi skłaniała go do starań o paszport na krótki przyjazd do Polski. Podjęte w tym kierunku kroki nie przyniosły pożądanego rezultatu
    W nastroju tęsknoty i rozterki obchodził ks. bp Gawlina, w roku 1958, srebrny jubileusz sakry biskupiej. Otrzymał wiele życzeń z całego świata. Miłe jego sercu były życzenia przesłane przez Kurię Diecezjalną w Katowicach i przez Siostry Maryi Niepokalanej, wśród których kiedyś pracował /por. BP 3/94/. Z tej okazji swej rodzinnej parafii /Rudnik koło Raciborza/ ofiarował drogocenny kielich. Parafia ze swej strony uczciła wielkiego rodaka umieszczając w kościele jego herb biskupi i zawieszając w miejsce skromnej nową wieczną lampkę w prezbiterium, która jest wkomponowana pomiędzy dwoma skrzyżowanymi, artystycznie stylizowanymi pastorałami biskupimi.
    W styczniu 1959r. Ojciec Święty przyjął na audiencji ks. abpa Gawlinę w charakterze Dyrektora Międzynarodowej Federacji Kongregacji Mariańskich. Ze sprawozdania złożonego papieżowi przez ks. Abpa wynikało, że ówcześnie istniało 83000 Sodalicji Mariańskich, które skupiały od 8 do 10 milionów członków. 17X1 1959r. Jan XXIII mianował ks. abpa Gawlinę Konsultorem św. Kongregacji Sakramentów, zaś 4 VII 1969r. Sekretarzem Komisji Przygotowawczej II Soboru Watykańskiego.
    Rok 1963 był dla abpa Gawliny, obok oddawania się pracom soborowym, rokiem wspomnień i zadumy z okazji 30. sakry biskupiej. Dziękując za życzenia przesłane z tej okazji przez ks Bpa St. Adamskiego, pisał: "Gdy mi jest ciężko, wracam mysią do Katowic, przechadzam się z jednej Kurii do drugiej, od Kościoła Mariackiego do św. Piotra i Pawła, gdzie kończę podróż modlitwą za żywych i zmarłych Biskupów i za moich nieodżałowanych przyjaciół w kapłaństwie."
    W latach zbliżającego się Millenium zorganizował monumentalne wydawnictwo "Sacrum Poloniae Millenium" omawiające wkład Kościoła do dziejów Polski i Polski do dziejów Kościoła, i powołał do życia Światowy Komitet Obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski Ostatni raz przewodniczył pracy Komitetu 16 maja 1964 roku w Rzymie.
    Urlop roku 1964 spędził na przełomie lipca i sierpnia w Bad Ditzenbach. 15 sierpnia odwiedził parafię w Ludwigsburgu-Grunbuhl, gdzie odprawił Mszę św., wygłosił długie kazanie i 30 osobom udzielił sakramentu bierzmowania. Kapłan, który był jego kapelanem napisał: " w zakrystii po ubraniu się w szaty kościelne przysiadł na pustym krześle -wyrwało mu się z ust: "Jak się czuję słaby". Popatrzyłem się na niego uważniej. Był blady, ale taki był już stale w owym czasie. Liczył 72 sobie lat. Nikogo taka bladość twarzy już nie dziwiła... A to było już postępujące coraz bardziej wyczerpanie biologiczne organizmu."
    Po urlopie udał się na Dni Katolickie do Belgii. Na początku września wrócił do Rzymu by uczestniczyć w sesjach Komisji przygotowującej trzecią sesję soborową i osobiście powitać przybywających do Rzymu polskich biskupów. W dniu 14IX1964r uczestniczył w Konferencji Episkopatu Polski w Watykanie, podczas której podjął się opracowania przemówienia o Matce Bożej, które wygłosił na 82 Kongregacji Generalnej Soboru/17 IX64r./ Uzasadnił w nim wniosek polskich biskupów, aby Sobór ogłosił Maryję Matką Kościoła. Wywołało ono ogromne wrażenie, tak, że wielu Ojców Soboru poprosiło o tekst przemówienia.
    20 września 1964 roku pracował aż do północy, przygotowując treść przemówienia w sprawie emigrantów, jakie miał wygłosić na zgromadzeniu ogólnym Soboru dnia następnego. Przemówienie to zostało odczytane już po jego śmierci na Auli Soborowej przez abpa Antoniego Baraniaka. Zmarł krótko po północy z 20 na 21 września 1964 roku w siedzibie rzymskiego Hospicjum polskiego.
    Pogrzeb odbył się w Rzymie 23 września, przy udziale ks. kardynała Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego i około 500 księży. W tej liczbie było trzech kardynałów, prawie dwustu księży biskupów wraz z 25 biskupami polskimi. Przemówienie pożegnalne wygłosił ks. bp Herbert Bednorz. Trumnę czasowo złożono na rzymskim cmentarzu Campo Verano w grobowcu SS. Felicjanek. W katedrze katowickiej, 28 września odprawiona została Msza św. celebrowana przez bpa Józefa Kurpasa.
    Za życia Zmarły wyrażał wielokrotnie życzenie, by miejscem jego wiecznego spoczynku był cmentarz wojenny na Monte Cassino. Życzenie zostało spełnione 8IV1965r. Wczesnym rankiem ks. abp Bolesław Kominek - ordynariusz wrocławski, w kaplicy cmentarnej na Campo Verano, odprawił Mszę św. żałobną za spokój duszy swego przyjaciela. W drodze z Campo Verano na Monte Cassino towarzyszyli szczątkom ks. abpa Gawliny księża biskupi: Bednorz i Rubin, amb. Papee i kapłani współpracownicy. Obrzędowi złożenia do grobu przewodniczył ks. bp Bednorz, który żegnał również bardzo bliskiego - bo swego dawnego proboszcza, u którego był wikarym.
    Żegnał go imieniem Śląska i Polski oraz imieniem tych rzesz Polaków na całym świecie, którzy w zmarłym widzieli swego arcypasterza. Uroczystość została dopełniona w dniu 16 V 1965r. gdy na grobie złożono płytę z napisem: "Ks. Arcybiskup Józef Gawlina – Biskup Polowy Wojsk Polskich. Opiekun Emigracji Polskiej -1892-1964. Mówić będzie polskiemu pielgrzymowi o tym, ze Biskup, Żołnierz i Pielgrzym spoczął wśród Braci, z którymi szedł razem w bój o wolną Polskę." Płyta upamiętniająca życie ks. abpa znajduje się także na grobie rodziców w Rudniku.




Odwiedzając cmentarz na Monte Cassino nie trudno było odnaleźć grób arcybiskupa Tawliny, znajduje się bowiem u stóp ołtarza głównego, na którym już z dala widoczny jest znamienny napis –PAX - Oto zdjęcie płyty nagrobkowej z cmentarza Monte Cassino. Fot. F .Burek

Wróć

 

Zapraszamy  do współpracy- autorstwo materiałów dostarczonych zapewnione.  Kontakt brzezie@raciborz.com.pl. Teksty i zdjęcia zastrzeżone /Ustawa o ochronie praw autorskich/. Modyfikowano. 22/05/06 r.   Autor witryny - Florian Burek. Witryna istnieje od 1994r.