Opracowania i publikacje
 

BP-24-3/19 maja 1996 r. - s. M. Aldona Płaczek SMI


Dlaczego Siostra Maria Dulcissima żyje nadal wśród nas


(...)


BP-25-4/28 lipca 1996 r. - s. M. Aldona Płaczek SMI 

  
POWOŁANIE DO SPECJALNEJ SŁUŻBY W KRÓLESTWIE BOŻYM 
 

“Nie wyście Mnie wybrali, 
ale ja was wybrałem 
i przeznaczyłem was na to, 
abyście szli i owoc przynosili” 
/J.15,16/


    Opisy powołania w Starym i Nowym Testamencie należą do najpiękniejszych fragmentów Pisma św. Wszyscy jesteśmy powołani do zbawienia. Niektórych z nas Bóg wybiera do specjalnej służby i powierza nowe zadania. Nie bój się- mówi- jestem z tobą. Misja twoja będzie owocna, jeżeli będziesz mi wierny. Bóg powołuje każdego w sposób oryginalny. Jedno jest wspólne. U źródeł wszystkich przyjmujących wezwanie Boże jest głębokie cierpienie. Radykalne przestawienie się na inne tory, by kroczyć po szczytach- niejednokrotnie stromą drogą - wymaga stałej i codziennej ofiary. 
    Osób decydujących się na życie zakonne nie zadawala zachowanie Dekalogu. Pragną czegoś więcej. Pragną realizować miłość doskonałą drogą rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Ostateczną normą życia zakonnego jest naśladowanie Chrystusa ukazanego w Ewangelii. 
    Helena Hoffmann urodziła się 7 lutego 1910 roku w Zgodzie na Górnym Śląsku. Wcześnie stała się naczyniem wybranym. Przymierze z Bogiem zawarła sześć dni po swoim urodzeniu, przyjmując chrzest w kościele parafialnym św. Józefa. Religijna atmosfera domu rodzinnego, żywy kontakt z siostrami zakonnymi oraz aktywny udział w życiu parafialnym formowały jej życie przedszkolne i szkolne. W pielgrzymce ziemskiej ukierunkowanej na niebo otrzymała wspaniały dar. Z woli Bożej jej przewodniczką duchową została św. Teresa od Dzieciątka Jezus, która uczyła ją “małej drogi”- stałego wykonywania drobnych rzeczy dla Boga i ludzi. Stąd to wczesne rozmodlenie dziecka; modli się w domu, modli się w kościele, modli się stale i wszędzie. Służy czynnie Bogu i ludziom. Wymyka się samowolnie z przedszkola, by uczynić coś dobrego innym. W szkole podstawowej uczy się dobrze. Nie ma jednak warunków, by kształcić się dalej po jej ukończeniu. Wyróżnia się inteligencją praktyczną; jest zręczna i zwinna w każdej pracy. Ze względu na pogodny charakter, obowiązkowość i odpowiedzialność, otoczenie darzy ją zaufaniem. Przy całej dziecinnej radości wykazuje wielką dojrzałość. Nie zważając na pogodę, codziennie uczestniczy we Mszy św., chociaż potrzebuje pół godziny, by dojść do kościoła, a droga bez osiedli ludzkich jest nieraz niebezpieczna. Komunia św., przygotowanie i dziękczynienie po niej jest centrum jej zainteresowań i pragnień. 
    Po ukończeniu szkoły podstawowej, w czternastym roku życia, postanawia wstąpić do Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej. 5 maja 1925 roku - w niedzielę Trójcy Świętej- oddaje się Bogu na własność i prosi o dar powołania zakonnego. Ma pewność, że prośba jej zostanie wysłuchana. Musi jednak wpierw pokonać przeszkody, które stawia jej rodzina. Na zarzuty otoczenia, że nie jest zdolna do życia zakonnego, gdyż nie ma zawodu, odpowiada: “Umiem pracować, cierpieć i ratować dusze”. Po długich zmaganiach wstępuje w dniu 17 marca 1928 roku do Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej we Wrocławiu. 23 października 1929 roku odbyły się jej obłóczyny. Helena Hoffmann przyjmuje imię zakonne s. M. Dulcissimy jako znak rozpoczęcia nowego stylu życia. Tym samym wstępuje do nowicjatu, który jest czasem pełniejszego rozpoznania woli Bożej i wstępem do złożenia pierwszych ślubów zakonnych. 
    Siostra M. Dulcissima uważała życie zakonne za wielkie dobro i postanowiła jego ideały w pełni urzeczywistniać. Cel miała jasno wytknięty. Pragnęła zostać świętą i ratować dusze dla Chrystusa. Drogą do celu są modlitwa i ofiara, bez zaniedbywania codziennych obowiązków. Wzorem jest dla niej cierpiący Zbawiciel. Była przekonana, że sam Jezus wzywa ją do ofiary i pragnęła sprostać Jego wezwaniom. Zawsze, nawet w ciężkiej chorobie, gotowa była do modlitwy i pracy. Chce działać w ukryciu, a przy tym sprawiać wiele radości innym. Działalność rozpoczętą w świecie kontynuuje w sposób pogłębiony w klasztorze. Jako młodziutka dziewczyna pracowała w hutniczym szpitalu w Szopienicach. Pracę wśród chorych traktowała w duchu wiary jako służbę dla Pana Jezusa. Dlatego wszystko wykonywała gorliwie, radośnie i z wielką cierpliwością. Była powszechnie lubiana i akceptowana. Pożegnanie Helenki z chorymi było bolesne dla obu stron. 
    Wiele radości wnosiła w życie dzieci przedszkolnych w Henrykowie, dokąd została skierowana przez przełożonych zakonnych. Swoją uprzejmością i uprzedzającą grzecznością zdobywała sympatię otoczenia. Bóg błogosławił każde jej przedsięwzięcie i osiągała wszystko, co zamierzała. Swoim ofiarnym życiem budziła szacunek i podziw. 
Msza św. i komunia stanowiła w jej życiu najważniejszą chwilę dnia. Kiedy nie mogła uczestniczyć w Najświętszej ofierze w sposób fizyczny, czyniła to duchowo. W czasie rozmowy z Jezusem i Jego Matką wpadała często w ekstazę- spotykano ją całą zatopioną w modlitwie. Duch Święty zsyłał jej wciąż nowe natchnienia, którym s. M. Dulcissima starała się sprostać. Systematycznie odnawiała oddanie się Trójcy Przenajświętszej. Przed każdą pierwszą niedzielą miesiąca przepraszała Najświętsze Serce Jezusowe w imieniu wszystkich nowicjuszek i prosiła o nowe łaski na nadchodzący miesiąc. 
    W maju 1931 roku poświęca się Matce Najświętszej, by następnie odnawiać poświęcenie w każdą sobotę. 
    Do Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej wstąpiła duchowo i fizycznie zdrowa; dowodem tego były świadectwa lekarskie. W klasztorze chorowała bardzo poważnie. Lekarze nie potrafili postawić właściwej diagnozy i byli nieraz wobec jej cierpień bezradni. My teraz już wiemy, że Bóg przyjął całopalną ofiarę Helenki - s. M. Dulcissimy i podsycał ogień, by nieustannie płonął. Liczono się z jej śmiercią już w nowicjacie i dlatego pozwolono złożyć s. M. Dulcissimie pierwszą profesję na łożu boleści. Był to dzień 18 kwietnia 1932 roku, kiedy świadomie złożyła Bogu ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa; od siebie dodała “i wiecznej miłości”. Rozumiała bowiem życie zakonne jako zaangażowane uczestnictwo w doskonałej miłości Boga i drugiego człowieka. 


BP-26-5/1996 r. - S. M. Aldona Płaczek SMI


ŚWIĘTA TERESA OD DZIECIĄTKA JEZUS

 NAUCZYCIELKĄ NOWEJ DROGI ŚWIĘTOŚCI

 
"Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest - miłość" /1Kor. 73.737.


    Do bardziej intrygujących spraw w życiu s M. Dulcissimy należy jej żywa łączność z Małą Świętą Teresą, która towarzyszyła jej całe życie, była jej przewodniczką i przyjaciółką. Było to niewątpliwie dzieło Opatrzności Bożej S M Dulcissima od wczesnego dzieciństwa miała sny nadnaturalnego pochodzenia Osoba ze snu, początkowo nie zidentyfikowana, pobudzała Helenkę do modlitwy i budowania duchowej kapliczki Spotkania z nią odbywały się w atmosferze głębokiej radości Czasem osoby z najbliższego otoczenia były świadkami tych spotkań i słyszały treść prowadzonej rozmowy Helenka nie zdradzała się ze swych nadprzyrodzonych kontaktów Nie wiedziała zresztą, kim jest ta kochana zakonnica, która do niej przychodzi Dopiero po pierwszej komunii świętej, po znalezieniu w polu medalika oraz po zobaczeniu podobizny Świętej w jednym z czasopism religijnych dowiedziała się niecoś o czyniącej cuda francuskiej karmelitance
    Kim była św. Teresa od Dzieciątka Jezus7 Urodziła się w Alekon we Francji w 1873 r w rodzinie świętej Oboje rodzice są kandydatami na ołtarze Z pięciu córek wszystkie poświęciły się Bogu w zakonie Teresa była z nich najmłodsza W piętnastym roku życia, za zgoda Ojca św., została przyjęta do Karmelu - klauzurowego klasztoru w Lisieux Przeżyła w nim dziewięć lat Zmarła w 1897 roku w dwudziestym czwartym roku życia Pozostawiła po sobie autobiografię - 'Dzieje duszy' - napisaną z polecenia przełożonych. Popularność jej jako świętej z dnia na dzień rosła Ojciec św. Pius Xi beatyfikował Teresę stosunkowo szybko, dwadzieścia sześć lat po jej śmierci (2904 1923 r.), a dwa lata później -kanonizował (17051925 r.): uczynił jej świętość dostępna dla wszystkich
    W Składzie Apostolskim wyznajemy wiarę "w świętych obcowanie . czyli; w żywą łączność wyznawców Chrystusa zarówno pielgrzymujących na ziemi, poddanych oczyszczeniu jak i zażywających chwały w niebie. Stały kontakt Helenki - s. M. Dulcissimy w czasie wędrówki ziemskiej z św. Teresą oglądającą już wtedy Boga "twarzą w twarz" jest spektakularnym wyrazem prawdy wiary o komunii Kościoła w niebie i na ziemi. S M Dulcissima urodziła się trzynaście lat po śmierci Teresy, która jako twórczyni "drogi dziecięctwa duchowego" postanowiła dzieło rozpoczęte na ziemi prowadzić dalej po śmierci razem z zastępem "małych dusz", które zleci jej Jezus. Z biografii s. M. Dulcissimy wynika, że została wybrana przez Boga jako jedna z pierwszych jej uczenie i stała się wierną naśladowczynią swej Mistrzyni.
    Wszyscy jesteśmy wezwani do świętości: "Bądźcie świętymi, bo ja jestem święty, Pan, Bóg wasz'" (Wj 19,2) Każdy chrześcijanin jako wybraniec Boży ma obowiązek zerwać z grzechem i z obyczajem pogańskim. Ma postępować według świętości, którą z Boga jest, a nie według mądrości ciała" (2Kor.1,12). Świętość jest jedna, ale dróg do niej prowadzących jest wiele Mała karmelitanka inspirowana przez Ducha Świętego jest autorką jednej z nich Bóg jest MIŁOŚCIĄ. Na miłość Boga stworzenie powinno odpowiedzieć miłością. Świętość bowiem polega na wewnętrznym usposobieniu, które czyni nas ludzi pokornymi i małymi w ramionach Boga, świadomymi naszej słabości i ufającymi aż do zuchwalstwa w Jego ojcowską dobroć. Ufność względem Boga tak potężnego i tak miłosiernego nie jest nigdy zbyt wielka Człowiek otrzymuje od Boga tyle, ile się spodziewa. By być święty m, wystarczy kochać Boga sercem dziecka Naturalne przymioty dziecka, jego miłość do ojca, Teresa przeniosła na płaszczyznę nadprzyrodzoną. Jej stosunek do Boga był stosunkiem kochającego dziecka do najlepszego tatusia ze wszystkimi konsekwencjami. Jezusa należy "wziąźć za Serce Nie należy zniechęcać się błędami, gdyż dzieci często upadają Nie pomijać żadnej okazji, by dać Bogu dowód swej miłości. Popierać się na łasce a nie na swoich zasługach Nie troszczyć się o nagrodę Jedyna odpowiedzią na miłość Boga do ludzi jest pragnienie miłowania Go ponad wszystko, a pełnienie Jego woli jest tej miłości czytelnym znakiem. Ludzi i inne stworzenia należy miłować w Nim i dla Niego Tylko miłość może nas uczynić miłymi Bogu Dla Teresy słowo 'kochać znaczy oddać wszystko i oddać siebie, tylko całkowite poświęcenie siebie nazywa się miłością. Głównym motorem działania na drodze dziecięctwa duchowego jest zatem miłość; miłość jest jej początkiem i źródłem żywotnym stałym aktem i jej kresem. Najmniejszy akt czystej miłości jest użyteczniejszy niż wszystkie inne dzieła razem wzięte. Idąc tą drogą Teresa z Lisieux odkrywa własne powołanie i własne miejsce w Kościele Chrystusowym. "W sercu Kościoła mej Matki będę miłością". Miłować i szerzyć miłość dla Miłości pragnęła w tym i przyszłym życiu.
    Święta Teresa od Dzieciątka Jezus jest darem Bożym dla współczesnego świata. Została nam dana, by ukazać nową drogę prowadzącą do świętości, do pełnego rozwoju naszej ludzkiej natury, dostępnej dla wszystkich. Centralną postacią tej duchowości jest Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek. Na ziemi "nie potrzebowałam innego kierownika prócz Jezusa" - stwierdziła Teresa Mistrzyni "małej drogi" była przekonana, ze nie ma skuteczniejszego sposobu na przebóstwienie człowieka. Na przemienienie nas w Jezusa, jak przyjmowanie Jego Najświętszego Ciała i Najdroższej Krwi przez serca ludzkie Jest to rzeczywista obecność Boga w nas, która jedyna jest w stanie kształtować zdrowe i szczęśliwe relacje międzyludzkie Po Synu Bożym najważniejszą rolę na drodze dziecięctwa duchowego pełni Najświętsza Dziewica Maryja. Bogurodzica i Matka całej ludzkości Jest to droga na wskroś ewangeliczna Akceptuje trzy podstawowe zasady.

Aby nią kroczyć należy:
1)uświadomić sobie własne, duchowe ubóstwo i przyjąć je;
2)ufać Bogu nade wszystko i uciekać się do Niego, by czynił w nas to, czego my nie możemy dokonać własnymi siłami.
3)wierzyć w Miłość i ćwiczyć się w miłości.
Należy wierzyć w Boga który nas stworzył i pragnie z nami dzielić wieczne szczęście. Z miłości Ojcowskiej poświęcił swego jedynego Syna, aby nas wyzwolił z największego zła - naszych grzechów.
Wierzyć w Boga Syna, który w pokorze przyjął naszą ludzką naturę, oddał życie za nas na krzyżu i oddaje się nam w Eucharystii, aby nas umacniać swoim życiem jednoczyć i przemieniać w siebie
Wierzyc w Ducha Świętego, który kieruje nami i kształtuje w nas Jezusa
Osoba, która prawdziwie wierzy w miłość Trójcy Świętej do stworzeń, nie może nie kochać i nie pociągać dusz do Boga.
Istotne cechy świętości św. Teresy od Dzieciątka Jezus odnajdujemy w zachowanej biografii s. M. Dulcissimy Oblubienicy Krzyża, która została wierną naśladowczynię, swej wielkiej nauczycielki. Zastanowimy się nad tym w następnym numerze 'Brzeskiego Parafianina"  



BP-28-7/24 grudnia 1996 r. - s. M. Aldona Płaczek SMI


S. M. Dulcissima kroczyła do Boga drogą "Dziecięctwa Duchowego"

(...)


    Brakujące treści z podanych tytułów autorstwa s. M. Aldony Płaczek SMI można znaleźć w podanej niżej książeczce p. t. "80 lat obecności Sióstr Maryi Niepokalanej w Brzeziu nad Odrą" , Brzezie nad Odrą 1997 r.


 

    O. Joseph Schweter CSSR, Oblubienica Krzyża (S. M. Dulcissima Hoffman), Katowice 1996 r. Tłumaczenie O. Władysław Biedrzycki MSF
Tytuł oryginału Eine Kreuzesbraut (M. Dulcissima), Warta 1945 r.

 

 

 

 

 

 



    Ks. Józef Cop i S. M. Aldona Płaczek SMI, 80 lat obecności Sióstr Maryi Niepokalanej w Brzeziu nad Odrą, Brzezie nad Odrą 1997 r.

 

 

 

 

 

 



    Opracowanie Dobromiła Salik, Siostra Maria Dulcissima Hoffman Oblubienica Krzyża (191- 1936), Katowice 1997r. Na podstawie książki O. Josepha Schwetera CSSR "Oblubienica Krzyża (S. M. Dulcissima Hoffmann

 

 

 

 

 

 

 

    Opracowanie Ks. Józef Cop, 70-lecie KATOWICKIEJ PROWINCJI ZGROMADZENIA SIÓSTR MARYI NIEPOKALANEJ 1929 - 1999, Siostry Maryi Niepokalanej, Katowice 1999 r.

 

 

 

 

 



    Ks. Józef Cop, RACIBORZANIN TYSIĄCLECIA, Siostry Maryi Niepokalanej, Racibórz - Brzezie 2000 r.

 

 

 

 

 

 

 

    Ks. Jozef Cop, TWÓRCY DUCHOWEGO OBLICZA BRZEZIA NAD ODRĄ W XX WIEKU. Siostry Maryi Niepokalanej Racibórz- Brzezie 2000r.

 

 

 

 

 

 

 

   Małgorzata Rother - Burek, Dom św. Notburgi w Raciborzu w służbie potrzebującym, 115 lat pobytu Sióstr Maryi Niepokalanej w Raciborzu, Wydawnictwo Św. Krzyża w Opolu 2001 r.

 

 

 

 

 


    Redakcja Bp Jan Kopiec, Sto lat w służbie nadziei i miłości, Dokumentacja uroczystości zorganizowanych z okazji stulecia istnienia kaplicy św. Józefa w Domu św. Notburgi w Raciborzu 8 X 2002 r., Opole 2003 r.

 

 

 

 

 

 


    Ks. Józef Cop, UŚWIĘCONA Z ZAKONNEJ CODZIENNOŚCI, 70. lat katowickiej prowincji - Droga do świętości, Droga Krzyżowa, Siostry Maryi Niepokalanej Raciborz - Brzezie 2000r.

 

 

 

 

 

 

SM Dulcissima

Zapraszamy  do współpracy- autorstwo materiałów dostarczonych zapewnione.  Kontakt brzezie@raciborz.com.pl. Teksty i zdjęcia zastrzeżone /Ustawa o ochronie praw autorskich/. Modyfikowano. 22/05/06 r.   Autor witryny - Florian Burek. Witryna istnieje od 1994r.